Ilość treści wideo publikowanych w Internecie zdecydowanie nie maleje. Według wielu prognoz, np. Cisco Forecast, do końca bieżącego roku wideo stanowiło będzie 69% całego ruchu w sieci. Szacuje się, że w 2019 roku wynik ten wzrośnie do 80%.

Rok 2017 nazywa się w social media rokiem wideo. Mark Zuckerberg bardzo stawia na rozwój swojej platformy w tym kierunku - czego dowodem jest m.in. znaczne obcięcie zasięgów linków z YouTube czy możliwość zarabiania przez użytkowników na reklamach w dłuższych filmikach. Apetyt szefa platformy wcale nie dziwi. Z początkiem zeszłego roku na Facebooku ludzie oglądali około 100 milionów godzin wideo każdego dnia!

Na Facebooku średni czas długości filmiku wynosi zaledwie 1 min 28 sekund wobec 7 minut na YouTube. Na portalu Zuckerberga, wideo budzą jednak prawie 5 razy większe zaangażowanie. Atutem YouTube jest za to lepiej działająca wyszukiwarka.


Wideo bez wątpienia staje się kluczowym elementem strategii marketingowych wśród wielu firm. Szczególnie korzystnym miejscem dla firm rozpoczynających budowanie świadomości własnej marki wśród konsumentów jest Facebook. Mocno preferuje on filmy przesłane bezpośrednio na portal, te osadzane z innych źródeł zobaczy mniej osób.

Twórcy, którzy chcą zarabiać na udostępnianiu swoich filmów, powinni skłonić się ku YouTube’owi. Działa tu bowiem system wspólnego dzielenia się dochodami pomiędzy wykonawcą treści, a Google w proporcji 55% do 45%. Bardzo dobrze rozbudowana platforma daje dodatkowo dużo większe, długofalowe możliwości zjednywania sobie fanów. Nawet pomimo dużej konkurencji, twórcy mogą dynamicznie zdobywać lojalnych odbiorców, np. w ramach subskrypcji.

Najlepszym rozwiązaniem dla marki może okazać się obecność na obu tych portalach. Oczywiście w miarę własnych możliwości twórczych i finansowych.  Warunkiem będzie tylko dostosowanie wideo do wymogów platform oraz do preferencji widzów. Na Facebooku spiszą się filmy krótsze oraz z dynamicznym przekazem. Z kolei odbiorcy na YouTube będą bardziej skłonni do odtwarzania dłuższych, a często również cyklicznych treści.

Nie da się powiedzieć jednoznacznie, które medium społecznościowe jest lepsze dla filmów. Marketerzy muszą umiejętnie wykorzystywać możliwości obydwóch platform. Na naszym Facebook’owym profilu przeprowadziliśmy głosowanie, w którym zapytaliśmy fanów, które miejsce do oglądania filmików preferują – YouTube czy Facebook. Odpowiedzi znacznie przeważyły na korzyść jednego z  portali. Koniecznie zapoznajcie się z wynikami.



Źródło: bit.ly/2m3zB7k