Portal Marka Zuckerberg'a podejmuje walkę z "porno zemstą" pomiędzy partnerami dzięki użyciu technologii! Wszystko po to, aby budować bezpieczną społeczność na Facebooku i poza nim.

Czy wyobrażacie sobie, że Wasze intymne zdjęcia trafiają na tablicę na Facebook'u czy stories w Messengerze lub Instagramie? Nierzadko zdążą zobaczyć to Wasi znajomi, przyjaciele bądź koledzy z pracy. Dla wielu osób może okazać się to początkiem depresji, wycofania się z życia społecznego, a nawet odebrania sobie życia.

Według serwisu CNN, aż 4% ludzi stało się ofiarą tego typu incydentów lub choćby gróźb. Łatwość z jaką prywatne obrazki mogą trafić do sieci bez zgody osoby, której wizerunek przedstawiają na szczęście zostanie zmniejszona. Facebook od dawna nie toleruje nagości w swoich serwisach i aplikacjach. Od teraz kładzie szczególny nacisk na zapobieganie tym konkretnym incydentom, które często mogą prowadzić nawet do tragedii. Amerykańskie badania nad ofiarami "porno zemsty" wykazały, że 93% z nich ucierpiało emocjonalnie, a 82% potwierdziło utratę pozycji w ważnych dziedzinach życia, zarówno zawodowego jak i społecznego. Niestety, rzadko udaje się skazać winnego.



Technologia, którą wdraża Facebook polegać ma na wcześniejszym porównaniu dodawanej fotografii do zakazanych zdjęć, znajdujących się już w bazie, a następnie blokowaniu możliwości ich dalszego udostępnienia. Konto osoby próbującej umieścić takie zdjęcie może zostać zablokowane. Jeśli użytkownik uważa, że jego zdjęcie zostało usunięte niepotrzebnie, może skorzystać z procesu odwołania się.

Ponad to Facebook  współpracuje z rozmaitymi organizacjami pomagającymi ofiarom. Przy samym procesie tworzenia produktu również uczestniczyło wiele z nich. W zeszłym roku serwis zwołał ponad 150 organizacji i ekspertów do spraw bezpieczeństwa z wielu krajów świata, by uzyskać kluczowe informacje na temat możliwości poprawy sytuacji.

Każdy z nas zauważając niestosowne zdjęcie na Facebooku bądź Instagramie może samodzielnie zgłosić je za pomocą znajdującego się obok wpisu, odpowiedniego linku. Zespół kontrolujący treści przeanalizuje zgłoszony obraz i usunie go, jeśli narusza on standardy serwisu.


Artykuł zamieszczony przez szefową działu bezpieczeństwa Facebook, Antigone Davis bit.ly/2oQHpIg